Wejście 1A na plaży w Babich Dołach - Gdynia
Plaża Babie Doły - Wejście 1 A fot. Paweł Janecki

Plaża Babie Doły… gotowa na sezon 2021?

Miejsce bez parawanów, tłumów, ale ze smrodem i śmieciami. Gdzie plażować w Gdyni?

Wybrałem się na „odnowioną” plażę w Babich Dołach. Jechałem w ciemno. Wcześniej bywałem na plaży w tamtej okolicy przechodząc przez osiedle mieszkalne z samolotem. Wiem, że mieszkańcy nie lubili jak im turyści gdyńscy lub dalsi przechodzili przez podwórko… Tym razem wybraliśmy się dla nas w nowe miejsce… czyli odnowione 2-3 lata temu okolice wejścia 1A.

Problem z parkowaniem był, no ale udało się jakieś 500 m przed plażą. Nigdy tam wcześniej nie byłem. Teren trochę przypomina pewne okolice półwyspu helskiego: drut kolczasty po jednej i po drugiej stronie drogi do plaży, teren wojskowy. Po drodze jest następny samolot. Miejscami brakuje chodnika, więc trzeba uważać z dziećmi na samochody.

Brak tłumów i czyste toalety

Pierwsze wrażenie z wizyty na plaży w Babich Dołach to miłe rozczarowanie. Było w miarę mało ludzi, w tym nieliczne parawany. Przed wejściem na plażę są trzy przenośne toalety (nawet czyste przynajmniej jedna). Jest też niewielki parking, przystanek autobusowy i dwa foodtrucki (lody i frytki).

Smród na plaży

Niestety, są też minusy. Samo wejście na plażę (schody) jest już trochę zniszczone. Po zejściu druga przeszkoda – ciek wodny. Przeszkoda, ponieważ w tym miejscu ten ciek przeraźliwie śmierdzi. Mogą być tego dwa powody. Pierwszy to woda jest zanieczyszczona gdzieś na wyższym odcinku (np. przeciekające szambo). Drugim powodem może być to, że przed wlotem do zatoki ciek się rozlewa i gdzieś w tym miejscu zachodzą intensywne procesy gnilne. Warto by było sprawdzić czym jest spowodowany ten odór. Możliwe, że wystarczy oczyścić ostatnie 10 -20 metrów odcinka, aby pozbyć się przyczyny smrodu. Dobrze by było, gdyby też zbadano wodę z tego cieku wodnego.

Brudna plaża

Mimo kilku koszy na śmieci (przynajmniej w pobliżu wejścia 1A ), plaża Babie Doły jest bardzo brudna. Widać, że często w tym miejscu odbywają się ogniska zakrapiane alkoholem. Sam fakt, że się one tam odbywają mnie nie razi, gorzej, że wszelkie pozostałości tych harców są w piasku: Pety, spalone drewno, stłuczka szklana po butelkach. Jest tego naprawdę dużo. Jest też tam, dużo materiału „kamieniopodobnego”, czyli kawałków betonu (wielkości 3-6 cm). Mam wrażenie, że w tym roku (do 19 czerwca) plaża nie jeszcze sprzątania mechanicznie. Z tego co się orientuję, to plaża jest formalnie miejska i jest firma odpowiedzialna za utrzymania czystości.

Czy w zakresie jest czyszczenie plaży mechanicznie / przygotowanie do sezonu? Tego niestety nie wiem. Być może ten teren, który jest poza kąpieliskiem (i tak jeszcze nieczynnym 19 czerwca) nie jest objęty czyszczeniem. Niestety, brak informacji w oficjalnych gdyńskich serwisach.

Ochrona przed abrazją

Oczywiście abstrahuję od problemu gruzu wrzuconego w pas ochrony brzegu. Problem ochrony przed abrazją tego odcinka wymaga głębszej analizy. Śledz wątek z tego roku, wydaje się, że wszystko sprowadza się do kwestii finansowych. Obecny stan chroni brzeg, jednak jest to najgorsze rozwiązanie. Zmiana tego stanu, wymagałaby nakładów zarówno centralnych, jak i lokalnych.

Dlatego minimum jakie można oczekiwać na dziś to regularnie czyszczenie plaży i poprawa infrastruktury bezpośrednio na plaży.

Zobacz także: Gdynia Leszczynki – Historia dzielnicy


X