O tragicznej tzw. drodze do Bojana już pisałam. Pisaliśmy w tej sprawie także do Marszałka Województwa Pomorskiego, ale do tej pory bez odpowiedzi. W międzyczasie zmieniła się władza w Gdyni. A mieszkańcy wzięli sprawę w swoje ręce i to dosłownie!

I nie dziwię się. Ten kawałek drogi, który rozpoczyna się w Gdyni wygląda jak wjazd do piekieł. Mieszkańcy Bojana zorganizowali zrzutkę, aby zasypać dziury na zakręcie za znakiem Bojano po stronie Gdyni przy ulicy Małkowskiego. Uzyskali zgodę od właściciela działki, a pieniądze zebrali błyskawicznie.
Oczywiście, jest to działanie tymczasowe, ale pokazuje, że jak się chce to wszystko można.







Napisz odpowiedź