jakosc powietrza
fot.istock

Dbajmy o jakość naszego powietrza

Analiza jakości powietrza na Pogórzu. Dane miesiąc po miesiącu.

Analiza jakości powietrza na Pogórzu. Dane miesiąc po miesiącu.

Od jesieni 2019 roku zapisuje dane odczytywane przez sensor Airly znajdujący się w Gdyni przy ulicy Niklowej. Myślę, że teraz jest dobry czas, by podsumować to co udało się zebrać, a jednocześnie zapowiedzieć porównanie tych danych w przyszłym roku.

Skąd ten pomysł?

Zanim zaczęliśmy ogrzewać nasze domy, w tym roku wielu z nas zastanawiało się czym będziemy „palić”. Problem z dostępnością pojawił się już wiele miesięcy temu. Kto używał węgla, pelletu czy drewna kawałkowego i szybko zareagował mógł jeszcze wypełnić zapasy paliwa, choć w wyższej cenie niż zwykle. Kto trochę przeczekał przeraził się cenami, choć często niewiele z nich nie wynikało, bo i tak nie dało się nic kupić. Teoretycznie właściciele kominków, czy kotłów/pieców na drewno powinni czuć się bezpieczni (przynajmniej w obecnym sezonie grzewczym), gdyż by móc legalnie i bezproblemowo spalać drewno należy je dużo wcześniej ułożyć i… czekać aż osiągnie wilgotność max. 20%. Na to zwykle potrzeba w zależności od gatunku drewna od roku do nawet trzech lat. To powinno oznaczać, że pod domami ogrzewanymi drewnem pod koniec poprzedniej zimy powinien być zapas opału przynajmniej na obecną zimę.

autopromocja

Poza paliwami stałymi pojawiło się niebezpieczeństwo braku coraz bardziej popularnego gazu. Miejmy nadzieję, że groźby braku opału się nie ziszczą i nikt nie zamarznie z tego powodu. Jednak ryzyko ogrzewania domów „czym popadnie” jest dużo większe niż w poprzednich latach.

Jakość powietrza na Pogórzu Dolnym

Z moich osobistych obserwacji wynika, że jakość powietrza na Pogórzu Dolnym z roku na rok mocno się poprawiła. Pamiętam jak kilka lat temu analizowałem dane ze wskaźnikowej stacji jakości powietrza znajdującej się na rondzie przy ulicy Unruga/Pucka/Złota/Czernickiego i dane często były zbliżone do tych zbieranych przez stacje znajdujące się w Krakowie. Czy ta tendencja się utrzyma również w tym roku zobaczymy za kilka miesięcy.

Obowiązujące w Polsce normy jakości powietrza reguluje rozporządzenie Ministra Środowiska. Ostatnia zmiana nastąpiła 8 października 2019r. kiedy to obniżono niektóre wartości. Od tamtej pory ogłoszenie alarmu smogowego jest możliwe przy dwukrotnie niższym poziomie PM10 niż przed tą zmianą. Normy jakości powietrza dotyczące pyłów PM10, a to mierzymy sensorem Airly mówią o wartościach uśrednianych do jednej doby. Do mnie dużo bardziej przemawiają indeksy jakości powietrza, gdyż dzięki nim określamy jakość powietrza na podstawie danych uśrednianych do jednej godziny. Te też się zmieniły w 2019 roku i również uległy obniżeniu.

PM10 – średnia dobowa z poziomem dopuszczalnym 50µg/m3  – ilość dni z przekroczeniem tej wartości nie może być wyższa niż 35.

Indeks jakości powietrza:

Bardzo dobry – do 20µg/m3 – Jakość powietrza jest bardzo dobra, zanieczyszczenie powietrza nie stanowi zagrożenia dla zdrowia, warunki bardzo sprzyjające do wszelkich aktywności na wolnym powietrzu, bez ograniczeń.

Dobry – 20,1 – 50µg/m3  – Jakość powietrza jest zadowalająca, zanieczyszczenie powietrza powoduje brak lub niskie ryzyko zagrożenia dla zdrowia. Można przebywać na wolnym powietrzu i wykonywać dowolną aktywność, bez ograniczeń.

Umiarkowany – 50,1 – 80µg/m3 – Jakość powietrza jest akceptowalna. Zanieczyszczenie powietrza może stanowić zagrożenie dla zdrowia w szczególnych przypadkach (dla osób chorych, osób starszych, kobiet w ciąży oraz małych dzieci). Warunki umiarkowane do aktywności na wolnym powietrzu.

Dostateczny – 80,1 – 110µg/m3 – Jakość powietrza jest dostateczna, zanieczyszczenie powietrza stanowi zagrożenie dla zdrowia (szczególnie dla osób chorych, starszych, kobiet w ciąży oraz małych dzieci) oraz może mieć negatywne skutki zdrowotne. Należy rozważyć ograniczenie (skrócenie lub rozłożenie w czasie) aktywności na wolnym powietrzu, szczególnie jeśli ta aktywność wymaga długotrwałego lub wzmożonego wysiłku fizycznego.

Zły – 110,1 – 150µg/m3 – Jakość powietrza jest zła, osoby chore, starsze, kobiety w ciąży oraz małe dzieci powinny unikać przebywania na wolnym powietrzu. Pozostała populacja powinna ograniczyć do minimum wszelką aktywność fizyczną na wolnym powietrzu – szczególnie wymagającą długotrwałego lub wzmożonego wysiłku fizycznego.

Bardzo zły – >150µg/m3 – Jakość powietrza jest bardzo zła i ma negatywny wpływ na zdrowie. Osoby chore, starsze, kobiety w ciąży oraz małe dzieci powinny bezwzględnie unikać przebywania na wolnym powietrzu. Pozostała populacja powinna ograniczyć przebywanie na wolnym powietrzu do niezbędnego minimum. Wszelkie aktywności fizyczne na zewnątrz są odradzane. Długotrwała ekspozycja na działanie substancji znajdujących się w powietrzu zwiększa ryzyko wystąpienia zmian m.in. w układzie oddechowym, naczyniowo-sercowym oraz odpornościowym.

Opisy na podstawie: https://powietrze.gios.gov.pl/pjp/content/health_informations

Dwie oficjalne stacje w Gdyni

Chciałbym zaznaczyć, że Inspekcja Ochrony Środowiska analizuje dane zbierane przez oficjalne stacje jakości powietrza. W Gdyni mamy dwie oficjalne stacje – przy ul. Porębskiego i Szafranowej. Stacji Airly jest 5, a miejskich stacji wskaźnikowych 13. Na podstawie danych zbieranych przez Airly i miejskich stacji wskaźnikowych nie możemy np. ogłosić alarmu smogowego, ale pokazują jakość powietrza zwykle w miejscach gdzie występuje duży problem z jego jakością. Oficjalne stacje mierzą „tło”, więc często wartości są dużo niższe niż w środku osiedla domków.

Porównanie danych

Dla celów tego tekstu porównam dane od początku września 2020 do końca sierpnia 2021 i to samo dla podobnego okresu w latach 2021/2022. Dla sezonu rozpoczynającego się w roku 2019 zaczynałem zbierać dane pod koniec października, więc dane są niepełne.

W sezonie 2020/2021 mieliśmy 28 dni z przekroczeniem dobowej normy dla PM10, a średnia dla całego roku wyniosła 24,4µg/m3. W kolejnym roku liczba takich dni spadła do 22 ze średnią roczną na poziomie 22,8µg/m3.

Analizując dane na podstawie indeksu jakości powietrza myślę, że można wyodrębnić poziomy bardzo dobry, dobry i umiarkowany jako akceptowalne. Wszystko co jest powyżej tych wartości to poziomy nieakceptowalne. W sezonie 2020/2021 mieliśmy 288 godzin o wartości nieakceptowalnej, a rok później już „tylko” 225h. Jak widać stan widocznie się poprawił. By być precyzyjnym muszę wspomnieć o chwilowych brakach w pomiarze wynikających z awarii zasilania sensora Airly. Jednak w skali całego roku kilka godzin awarii nie wpłynie znacząco na wynik i na  widoczną tendencję spadkową. Airly mierzy również temperaturę powietrza i ta co ciekawe uśredniona do roku była identyczna dla obu okresów. Jednak gdy pod uwagę weźmiemy tylko miesiące z okresu grzewczego, to rok 2021/2022 był trochę cieplejszy jednak różnica była tak mała, że raczej nie miała znaczenia dla jakości powietrza.

Jakość powietrza poprawia się z każdym rokiem

Podsumowując, jakość powietrza w okolicy omawianego sensora z roku na rok poprawia się. Czy tak będzie w obecnym sezonie? Dowiemy się już niebawem. Pamiętajmy, że wielu z nas ma wpływ na to jakie wyniki pokażą stacje jakości powietrza w naszej okolicy. Najwięcej do powiedzenia mają osoby użytkujące urządzenia zasypowe zasilane paliwami stałymi. Stale zachęcam do rozpalania metodą współprądową, często błędnie określana jako „od góry”. Poza redukcją emisji, którą docenią wszyscy okoliczni sąsiedzi możemy jednocześnie zmniejszyć ilość spalonego opału, co w obecnym trudnym czasie jest wyjątkowo cenne. Po szczegóły odsyłam tutaj: